lena1 napisał:
Już na początku ubiegłego stulecia Norwegia wytoczyła walkę Romom. Stworzono nawet coś w rodzaju rezerwatów dla ROMSKICH RODZIN Z DZIEĆMI, ODBIERANO IM DZIECI, ŻEBY ZROBIĆ Z NICH NORWEGÓW. Tu, tak jak i na całym świecie Romów uważa się za ludzi drugiej kategorii. Cóż różnią się od wielu z nas....pewnie, że ta bezkresna bieda która tu, czy u nas w kraju koczuje, zwbudza uzasadniony lęk i obrzydzenie. Może jednak na siłe nie trzeba było ich zmuszać do prowadzenia osiadłego trybu życia i zmainy ich przyzwyczajeń i tradycji. Żal mi ich.
Co zas do tego, że kradną...Ktoś tu pisze, że widział kradnącą Romkę. Ja niestety widziałam i tu i w Niemczech kradnących Polaków.
No i jeszcze jedno. Co stało się z DZIEĆMI WYSIEDLANYCH rOMÓW?
Oni zostaja wychowani w kulturze podwojnych standardow, w stosunku do swojego narodu obowiazuja zachowania moralne, ale dzieci sa wychowane ze kazdy inny narod ma byc zrodlem pasozytnictwa(wyzebrywania), okradania, oszukiwania i takie czyny popelnione w stosunku do innego narodu sa w zasadzie pochwalane, wiadomo to oslabia inne zbiorowosci, a wzmacnia ich.
Nie musisz ich do niczego zmuszac, ale jesli nie wychowasz ich tak jak kazde inne dziecko w krajach europy, a pozostawisz tym ktorzy cala cyganska kulture niosa, bedzie tak caly czas, musisz zrozumiec, ze inny narod to dla nich wrog, ale nie taki ktorego trzeba zniszczyc, ale taki na ktorym trzeba pasozytowac.
tak samo jest z zydami talmudycznymi...
musicie rozumiec zrodla takich zachowan, od dziecka wpojona wyzszosc i wykazywanie przykladami tej wyzszosci, tak ze czlowiek od malego zaczyna wierzyc, ze inni sa po to aby byli zrodlem ich bogactwa, odruchy sumienia do innych nacji nie istnieja.